Leo XIV przy grobie św. Augustyna: Dzisiaj Leo XIV odwiedził Pavię we Włoszech, gdzie modlił się przed relikwiami św. Augustyna w bazylice San Pietro in Ciel d’Oro. Podczas wizyty spotkał się z pacjentami chorymi na raka oraz personelem medycznym w Narodowym Centrum Hadronoterapii Onkologicznej (CNAO), spotkał się z członkami zakonu augustianów oraz odwiedził katedrę w Pawii.
Leo XIV., der Augustiner-Papst, betet vor den Reliquien des heiligen Augustinus von Hippo in der Basilika San Pietro in Ciel d'Oro in Paris in Norditalien.
Że też nie zapali się ten syn diabelski od bliskości relikwii... Chyba że dla jego bezpieczeństwa, zrobiono podmiankę, by na wszelki wypadek niczego, co ma jakikolwiek związek ze Świętością tam nie było.
Polska nie będzie zamykać oczu na gloryfikację zbrodniczej organizacji. Tysiące niewinnych ofiar ludobójstwa wołyńskiego nie zostaną nigdy zapomniane. Nigdy też nie będzie zgody na gloryfikację ideologów i wykonawców tego ludobójstwa
Opublikowano: godzinę temu Dział: Polityka Tak wyglądały "rozmowy" z Kijowem. Jakie propozycje złożyła Polska? Jaka rola Kwaśniewskiego? Polityka opublikowano: godzinę temu autor: Fratria/X Strona ukraińska miała pełną świadomość tego, że próby gloryfikacji UPA spotkają się z adekwatną reakcją strony polskiej; dialog w dyplomacji ma sens tylko, gdy dwie strony są nim zainteresowane - napisał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Poinformował on również o tym, że w ostatnim czasie prowadzony był dialog z Kijowem w celu wypracowania ścieżki wyjścia z tej sytuacji. O tym, jakie propozycje padły ze strony Warszawy, mówił reporter Wirtualnej Polski Zbigniew Parafianowicz. Zełenski odsyła order Prezydent Nawrocki poinformował w piątek, że wobec zgody prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia …
Mydlono nam oczy ws. ekshumacji w Hucie Pieniackiej! Okazuje się, że mieliśmy jednie 10 dni na poszukiwania w Hucie Pieniackiej. Odkryto dół śmierci z setką ofiar. Mamy go zakopać i poprosić o dostęp za rok! Pamiętacie, jak przekonywano nas, że "Ukraina zgodziła się na ekshumacje", więc mamy przestać pytać? Jak kreowano polityków po stronie ukraińskiej na twórców przełomu? Oto jak ten "przełom" wygląda w praktyce. Instytut Pamięci Narodowej dostał na prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej dokładnie dziesięć dni — od 9 do 18 czerwca. Ani dnia dłużej. W tym czasie polscy archeolodzy odnaleźli fundamenty zniszczonego kościoła, a przy nich zbiorową mogiłę o powierzchni ponad 72 metrów kwadratowych. Według wstępnych szacunków może w niej spoczywać około stu ofiar — a być może znacznie więcej. Przypomnijmy, czym była Huta Pieniacka. 28 lutego 1944 roku ukraińscy ochotnicy z 4. Galicyjskiego Pułku SS wraz z UPA wymordowali około 850 polskich mieszkańców tej wsi. Kobiety, dzieci,…Więcej
Gdy Kolega Kolege z jednej drużyny do tego biorącej udział w KŁAMSTWIE tej Rzeczywistości sprawdza wynik alkoholu we krwi. A ludzie dalej wierzą choćby w Prawdomówność badań.
Nie wiedziałem że jest tak źle. Informacja o pensjach lekarzy jest od lat blokowana i nie jest podawana. W końcu Arłukowicz się wygadał. Są szpitale i zna takich przykładów bardzo dużo gdzie na pensje idzie 95-97% pieniędzy z NFZ-u. "Za 3% kontraktu nie da się wyleczyć ludzi w całym powiecie" Podawajcie dalej zanim ten film zablokują
One wiedzą i czują o wiele bardziej niż my. " Konie potrafią wykryć subtelne zmiany w twoim zapachu, a nawet usłyszeć bicie twojego serca. Wyraźnie rejestrują twój poziom stresu i napięcie fizyczne. Badania naukowe przeprowadzone przez organizacje takie jak Washington State University dowodzą, że konie potrafią odróżnić ludzkie wyrazy twarzy wyrażające radość i smutek. Kiedy widzą smutną twarz w połączeniu ze smutnym głosem, rozumieją, że coś jest nie tak. Wielu właścicieli koni twierdzi, że ich konie podchodzą do nich delikatnie, pozwalają im płakać na sobie i stoją cicho u ich boku, aby ich pocieszyć. Ja również nawiązałam więź z koniem mojego kuzyna. Doskonale wiedział, kiedy byłam smutna i podchodził do mnie i pozwalał mi płakać na sobie. Chronił mnie także przed moim tatą. Mój tata wkurzył się na mnie i zamierzał mnie klepnąć. Deacon (koń) nie chciał tego zaakceptować. Oboje byliśmy w padoku Deacona."