,,Papież Pius X był oklaskiwany przez tłumy, jednak zdecydowanie się temu sprzeciwiał. [1]
Do jednej z najsłynniejszych takich sytuacji doszło w Bazylice św. Piotra w Rzymie. Gdy papież był wnoszony do świątyni na tradycyjnej etapie (tzw. sedia gestatoria), zgromadzony lud rzymski zaczął wiwatować i żywiołowo klaskać na jego cześć. [1]
Reakcja Piusa X była natychmiastowa: [1]
Rozkazał zatrzymać pochód.
Poczekał, aż tłum całkowicie ucichnie.
Upomniał wiernych słynnymi słowami: „Nie wypada oklaskiwać sługi w domu Pana” (w innych przekładach: „Nie należy czcić sługi w domu jego Pana”). [1, 2, 3]
Papież ten stał na straży powagi liturgii i uważał, że kościół jest miejscem modlitwy, zadumy oraz oddawania czci wyłącznie Bogu, a nie salą teatralną czy estradą. Choć ludzie pragnęli wyrazić mu swój podziw i miłość, Pius X konsekwentnie wygaszał te emocjonalne gesty, przekierowując uwagę wiernych na sacrum. [1]"
Cześć Iza, widzę, że posobo rowa nieźle cinamieszała w głowie.Lepiej wróć na łono KK [papieskiego].Pozdrawiam
A czyż nie jestem w nim? Z drugiej strony nie mogę uznawać tego, co robili i robią posoborowi papieże. Być na łonie KK papieskiego to nie znaczy, że mamy uznawać obecne zło, tylko musimy trzymać się Tradycji apostolskiej i prawdziwego nauczania Chrystusa. A co do psoborowej, to zastanawiam się, czemu nie pisze.
Wrzuciłem wcześniej gdzieś na plnews tabelkę z porównaniem odłamów, choć zrobiłem lustro łatwo odczytasz i porównasz tradycję bp10 z KK [papieskim]