Kard. Grzegorz Ryś podczas redyku w Ludźmierzu: Kościół jest owczarnią, czyli wspólnotą, a nie masą
Znać się po imieniu, to wiedzieć, gdzie jest jakiś problem, gdzie są jakieś konkretne potrzeby, w jaki sposób pomóc. To wtedy mamy rzeczywiście do czynienia z Kościołem. Jest wspólnota, gdzie ludzie się znają po imieniu. To jest owczarnia – mówił metropolita krakowski w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu, gdzie odbyły się obchody Święta Baców oraz wiosenny redyk. Liturgia Słowa: I czytanie (Dz 2, 14a. 36-41); psalm (Ps 23 (22), 1-2ab. 2c-3. 4. 5. 6); II czytanie (1 P 2, 20b-25); Ewangelia (J 10, 1-10)
Polski Inkwizytor o fałszywej analogii
"Znacie zapewne lefebrystyczną modlitwę, że oni muszą się zbuntować jak Atanazy podczas kryzysu ariańskiego. Niestety jak w wielu innych rzeczach także i tutaj lefebryści kłamią/manipulują/zmyślają. Otóż kryzys ariański dotyczył właśnie tego, że biskupi zaczęli ignorować wolę i decyzję papieża. Głównym zarzutem było to, że ariańscy biskupi zwołują synody bez zgody papieża, czyli są automatycznie nieważne. Dodatkowo ignorowali jego wyroki, szczególnie gdy papież cofał odwołanie biskupa Atanazego. Dlatego niestety w analogii o kryzysie ariańskim to lefebryści są arianami, a nie biskupem Atanazym. Porównywanie więc Lefebre do Atanazego to ubliżanie temu drugiemu, ten zawsze szukał ratunku w stalicy Piotrowej i widział w Piotrze gwaranta prawdy"
...[Papież] Juliusz, doszedłszy do wniosku, że na razie dalszy pobyt Atanazego na ziemi egipskiej łączy się z niebezpieczeństwem, zawezwał go do siebie. Natomiast do biskupów zebranych w Antiochii, od których właśnie otrzymał wtedy list …Więcej
Kard. Grzegorz Ryś na Kasprowym Wierchu: Nasze życie powinno być Dobrą Nowiną dla całego stworzenia
Afirmatywnie o koronie stworzenia.
Czy ktokolwiek widział wypierdy pierdoły?
Pierre Doigt co chwila skowycze, że mu legendarny moderator, mordę oblizał.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!
PROSZĘ ZGŁASZAĆ!
wszelkie mądrości PIERDOŁY kopiować i wklejać w komentarzach
Osiecki, oszuście! Nie jesteś oblężoną twierdzą, jesteś zwykłym półgłówkiem.
Czy Świątynia chrześcijańska może czy nie może odwoływać się do wzorców Swiątyni jerozolimskiej?
Środowiska tradycjonalistyczne, są tu podzielone. Kanał "Okiem tradycjonalisty" mówi, że może. A Stanisław Krajski i biskup Paweł Lenga mówią, że jest to obraza boska. Jak na to popatrzeć? W kolejnych wideo będziemy o tym mówić na naszym kanale TAU Kawiarnia liturgistów. Dlatego zapraszamy do subskrypcji, aby nie przegapić kolejnych filmów.
Papież w drodze z Afryki: o wojnie, migracji, parach jednopłciowych
Dodał, że Stolica Apostolska już rozmawiała z biskupami niemieckimi i jasno stwierdziła, że nie zgadza się na sformalizowane błogosławienie par jednopłciowych ani par znajdujących się w sytuacjach nieregularnych, poza tym, co zostało wyraźnie dopuszczone przez papieża Franciszka, czyli że wszyscy ludzie mogą otrzymać błogosławieństwo. Tak, jak kiedy kapłan błogosławi wszystkich na zakończenie Mszy św.
„Słynne wyrażenie Franciszka 'tutti, tutti, tutti' wyraża przekonanie Kościoła, że wszyscy są przyjęci, wszyscy są zaproszeni, wszyscy są wezwani do naśladowania Jezusa i do szukania nawrócenia w swoim życiu” – powiedział Leon XIV.
Papież w drodze z Afryki: o wojnie, migracji, …
Jak Piotrek został pierdołą
Niemal każdy mieszkaniec Poznania, powiatu poznańskiego, a nawet Wielkopolski kojarzy powiedzenie „pierdoła z Gądek”. Niewielu natomiast wie, jaka jest jego historia. Skąd ten pierdoła się wziął?
A pierdoła ma swoje imię i nazwisko. To Piotr Paluch, oczywiście pochodzący z Gądek, który w 1870 roku wraz ze swoimi kolegami pomaszerował na wojnę prusko-francuską. Jako że Wielkopolska była wówczas pod zaborem niemieckim, to Piotr właśnie do tej armii został wcielony. Trudno byłoby go jednak nazwać dobrym żołnierzem, bo bardzo szybko znalazł się po drugiej stronie frontu. Nie trafił jednak do niewoli, bo Francuzi bardzo go polubili. Do tego stopnia, że przerobili jego imię i nazwisko na swój język.
Piotr to oczywiście francuski Pierre, a Paluch tłumaczy się jako doigt, co czyta się „dua”. Mieszkaniec Gądek stał się zatem panem Pierre Dua. Nasz bohater w swojej nowej ojczyźnie czuł się jak pączek w maśle, ale po wojnie musiał wrócić na ojczyzny łono. W domu zgrywał światowca, …Więcej
WITEK WILK | JAN POSPIESZALSKI ROZMAWIA #220
W podcaście „Jan Pospieszalski Rozmawia #220” gościem jest Witek Wilk – świecki ewangelizator i muzyk, który dzieli się poruszającymi świadectwami realnego działania Boga w codzienności. Witek mówi o historii swojego nawrócenia oraz wizji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Witek opowiada również o "martwej religijności", przeciwstawiając jej moc Słowa Bożego oraz spektakularne doświadczenia uzdrowień. Ta rozmowa to pasjonujące świadectwo charyzmatycznej wiary oraz wezwanie do odkrycia Biblii jako autentycznej „instrukcji obsługi” szczęśliwego życia.
Ks. dr hab. Robert Skrzypczak - homilia 316
Poruszane wątki: bałwochwalstwo w Białym Domu, uczniowie z Emaus, wspólnota z Qumran, idolatria narodu izraelskiego, syjonizm (Theodor Herzl), Amalekici, protestanci ewangelikalni, herezja dyspensacjonalizmu (John Nelson Darby), prawdziwy Mesjasz, ataki na Papieża, ortodoksyjny rabin Elhanan Beck, świadectwo nawrócenia żydowskiego nauczyciela, wizja św. Jana Bosko
"Nasze cele nie są polityczne, nasze cele nie są związane z mediami, nasze cele nie są związane ze sztuczną inteligencją.
Tak dużo zamętu w tej chwili dzieje się wokół tego wszystkiego, tak dużo zamieszania, tak dużo uwodzenia, ale zawsze prędzej czy później pojawi się pewna rysa, przez którą dociera do nas światło.
Tym światłem, w tych ostatnich dniach, okazał się atak na Ojca św.
Ten rodzaj pogardy, wyrażony wobec Ojca św., ten rodzaj upominania Ojca św. jakby on był nieważny.
Zawsze, kiedy Szymon-Piotr zostaje atakowany, kiedy Apostołowie zostają atakowani, to znaczy że dzieje się wojna duchowa."
Leon XIV: biada naginającym religię i imię Boga do celów wojny
W sercu ogarniętego kryzysem regionu Kamerunu, Papież Leon XIV wygłosił 16 kwietnia mocne przesłanie o pojednaniu. Biada tym, którzy naginają religie i samo imię Boga do celów wojskowych, ekonomicznych i politycznych, wciągając to, co święte, w to, co jest najbardziej brudne i mroczne – powiedział Ojciec Święty podczas spotkania modlitewnego w Bamendzie. Świat jest niszczony przez garstkę trzymających władzę – dodał.
Leon XIV przemówienie o pokoju w Bamendzie - …
Czy Jezus potrzebuje zastępców? Sporo katolików myśli, że nie...
Chrystus: tak, Kościół: nie. Wielu katolików zniechęconych księżmi ale i świeckimi, wyznaję tę tezę. Czy słusznie? W tym wideo mówią, dlaczego Jezus Chrystus pozostawił na ziemi swoich zastępców. Jest też jeszcze jedna dość powszechna słabość: niewielu katolików, w tym samych księży, zna zasady organizacji wnętrza kościoła, zgodnie nauczaniem Konstytucji "Sacrosanctum Concilium" Soboru watykańskiego II i jego reformy liturgicznej. To tematy, które księża i świeccy w Polsce muszą przerobić. Zapraszam do subskrypcji kanału "TAU - Kawiarnia liturgistów", aby nie przegapić następnych wideo na te tematy. Czerpiemy z najlepszych źródeł.
„Czas przemiany jest teraz”: Papież w Bamendzie
W obecności około 20 tysięcy wiernych Ojciec Święty celebrował Mszę Świętą na lotnisku w Bamendzie. W homilii Leona XIV wybrzmiało mocne wezwanie do odbudowy nadziei, odwagi wiary i odpowiedzialności za przyszłość społeczeństwa. W obliczu licznych kryzysów padło jednoznaczne przypomnienie: czas działania jest teraz.
„Czas przemiany jest teraz”: Papież w Bamendzie …
Papież w Algierii to umocnienie dla chrześcijan w regionie
Również w takim kraju jak Algieria chrześcijanie mogą być solą ziemi i światłem świata. Leon XIV potwierdził ewangelizacyjne priorytety Kościoła w tym regionie. Wskazuje na to kard. Cristóbal López Romero, podsumowując pierwszy etap podróży apostolskiej. Jest on arcybiskupem Rabatu w sąsiednim Maroku. Podkreśla, że papieska wizyta w Algierii była umocnieniem dla wszystkich chrześcijan w regionie.
Papież w Algierii to umocnienie dla chrześcijan …